czwartek, 31 lipca 2014

Portret S.


Wieczór Panieński wcale nie musi być wystrzałowy, sprawiający przyjemność nie wiadomo komu. Ten czas powinien być spędzony w gronie najbliższych koleżanek, które znają nas od podszewki. Wiedzą jak sprawić przyjemność i jak zaskoczyć, by ujrzeć na twarzy łezkę radości.
Towarzyszyła nam swoboda, poranki ubrane w szum nieopodal pędzącego potoku, śpiew lasu i przede wszystkim kameralne grono ciekawych postaci.

Dziękuję Wam za nietypowe wieczory.

Poniżej kontynuacja zdjęć z zaczarowanego miejsca.


środa, 30 lipca 2014

zachody


   Magia chwili...




zaczarowane miejsce

Malownicze obłoki lasów na tle niewielkich wzniesień. Polany uginające się od zapachu ziół i kwiatów. Chwile tak ulotne, że już nie do powtórzenia. Wylały się litry radości i uśmiechu. Panowała nieograniczoność w realizacji dziewczęcych pomysłów.
Z kwiatami we włosach jak rusałki biegałyśmy po ukwieconych łąkach...