sobota, 22 listopada 2014
czwartek, 31 lipca 2014
Portret S.
Wieczór Panieński wcale nie musi być wystrzałowy, sprawiający przyjemność nie wiadomo komu. Ten czas powinien być spędzony w gronie najbliższych koleżanek, które znają nas od podszewki. Wiedzą jak sprawić przyjemność i jak zaskoczyć, by ujrzeć na twarzy łezkę radości.
Towarzyszyła nam swoboda, poranki ubrane w szum nieopodal pędzącego potoku, śpiew lasu i przede wszystkim kameralne grono ciekawych postaci.
Dziękuję Wam za nietypowe wieczory.
Poniżej kontynuacja zdjęć z zaczarowanego miejsca.
środa, 30 lipca 2014
zaczarowane miejsce
Z kwiatami we włosach jak rusałki biegałyśmy po ukwieconych łąkach...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)





.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)