Wieczór Panieński wcale nie musi być wystrzałowy, sprawiający przyjemność nie wiadomo komu. Ten czas powinien być spędzony w gronie najbliższych koleżanek, które znają nas od podszewki. Wiedzą jak sprawić przyjemność i jak zaskoczyć, by ujrzeć na twarzy łezkę radości.
Towarzyszyła nam swoboda, poranki ubrane w szum nieopodal pędzącego potoku, śpiew lasu i przede wszystkim kameralne grono ciekawych postaci.
Dziękuję Wam za nietypowe wieczory.
Poniżej kontynuacja zdjęć z zaczarowanego miejsca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz